Esencja Piękności - strona internetowa dla salonu kosmetycznego i medycyny estetycznej w Zabrzu
Strona salonu kosmetycznego z Zabrza-Rokitnicy: sześć obszarów zabiegowych, przeszukiwalny cennik, karty sprzętu i rezerwacja w Booksy.
Wyzwanie
Esencja Piękności zajmuje pierwsze piętro przy Frycza Modrzewskiego w Zabrzu-Rokitnicy i od 2015 roku rozrosła się do ponad 200 metrów i sześciu gabinetów. Pod jednym adresem działa sześć obszarów: twarz i skóra, ciało i sylwetka, medycyna estetyczna prowadzona przez lekarza, podologia, oprawa oka z makijażem permanentnym i depilacją oraz masaże, trychologia i psychodietetyka. Od 2026 roku salon jest wpisany do rejestru podmiotów leczniczych. Osobna przewaga to sprzęt, na którym pracuje salon, bo po część tych zabiegów trzeba było wcześniej jechać do Katowic albo Gliwic. Terminy rezerwowane są w Booksy i tam też zbiera się większość ocen.
Problemem projektowym była skala cennika. Ponad 400 pozycji wrzuconych na jedną stronę to lista, przez którą nikt nie przejdzie, a obok siebie leżą tu zabiegi za dwadzieścia złotych i terapie za półtora tysiąca. Stąd trzy decyzje. Po pierwsze, cennik dostał wyszukiwarkę i podział na sześć obszarów z kotwicami, więc z każdego miejsca na stronie można wejść prosto w interesującą grupę. Po drugie, trzy najważniejsze urządzenia dostały własne podstrony z przebiegiem wizyty, przeciwwskazaniami, cenami i FAQ, bo to zabiegi, przy których pytania zaczynają się od tego, czy boli i ile wizyt trzeba zrobić. Po trzecie, obok przycisku rezerwacji stanęła bezpłatna konsultacja, dla osób, które nie wiedzą, którą z tych czterystu pozycji wybrać.
Rozwiązanie: 3 filary
Strona z przeszukiwalnym cennikiem
Zbudowaliśmy stronę w czerni, złocie i beżach, bliższą estetyce medycznej niż salonowej, czytelną na telefonie. Otwiera ją zdjęcie gabinetu, jedno zdanie o zakresie zabiegów i dwa przyciski: rezerwacja w Booksy oraz bezpłatna konsultacja. Niżej leci sześć kart obszarów, z których każda prowadzi do swojej części cennika. Dalej idzie karuzela zdjęć przed i po z adnotacją o zgodzie osób na nich widocznych, sekcja wideo z gabinetów, galeria wnętrz, podstrona zespołu i dział z bonami podarunkowymi oraz karnetami.
Cennik dostał własną podstronę z wyszukiwarką i przełącznikiem sześciu obszarów, a nad nim usiadły konsultacje, od których zaczyna się wizyta. Trzy urządzenia mają osobne podstrony: co robi sprzęt, kiedy go proponujemy, jak przebiega wizyta krok po kroku, lista przeciwwskazań, ceny i FAQ. Kontakt zbiera telefon, adres z piętrem, godziny, mapę z wyznaczaniem trasy, zdjęcia drogi od wejścia do recepcji oraz formularz, w którym wybiera się zabieg z rozwijanej listy, preferowaną datę i godzinę.
Strona wygodna w obsłudze na telefonie i tablecie
Zadbaliśmy o to, żeby strona salonu dobrze wyglądała i była łatwa w obsłudze również na telefonach. Klienci często przeglądają ofertę w biegu, dlatego ważne było, żeby mogli szybko znaleźć interesujący ich zabieg, sprawdzić jego opis i bez problemu przejść do kontaktu. Dopasowaliśmy zdjęcia, teksty i przyciski do mniejszych ekranów, tak aby wszystko było czytelne i wygodne w użyciu.
Dużą uwagę poświęciliśmy też temu, jak porusza się po stronie osoba korzystająca ze smartfona. Uprościliśmy menu i zadbaliśmy o łatwy dostęp do numeru telefonu, adresu oraz informacji o salonie. Dzięki temu klient może w kilka chwil sprawdzić ofertę, dowiedzieć się, gdzie zaparkować i jak trafić do gabinetu, a następnie wygodnie umówić wizytę.
Opinie widoczne przed wejściem w aplikację
Oceny salonu zbierały się w trzech miejscach: w Booksy po wizycie, w Google i na Facebooku. Najwięcej jest ich w Booksy, tylko widzi je dopiero ten, kto zna nazwę i otworzy aplikację. Wyciągnęliśmy je na stronę główną razem z pełnym rozkładem ocen, łącznie z tymi niższymi, i z podpisem, kto wykonywał zabieg, bo w opiniach najczęściej wracają imiona konkretnych osób z zespołu.
Do tego uruchomiliśmy podstronę "Oceń nas", która prowadzi klientkę prosto do formularza opinii w Google. Zamiast tłumaczyć przy recepcji, gdzie kliknąć, wystarczy podać krótki adres albo pokazać kod QR, a oceny trafiają tam, gdzie pracują na widoczność w mapach.