Salon Kosmetyczny Dermena - strona internetowa dla kameralnego gabinetu kosmetycznego w Toruniu
Strona dla kameralnego salonu kosmetycznego z toruńskich Wrzosów: oferta bez cennika, podstrony flagowych zabiegów, FAQ, vouchery i audyt wizytówki Google.
„Bardzo profesjonalne podejście do klienta. Fachowo przygotowana strona internetowa i rzetelnie przeprowadzony audyt wizytówki google. Super współpraca. Polecam.”
Wyzwanie
Dermena działa w Toruniu od 2010 roku, na osiedlu Wrzosy, czyli w spokojnej części miasta poza ścisłym centrum. To gabinet kameralny, z ofertą rozpiętą od pielęgnacji twarzy, przez oprawę oczu i makijaż, po zabiegi na ciało oraz dłonie i stopy. Wizyty umawiane są telefonicznie, a godziny pracy układają się pod harmonogram zapisanych zabiegów, nie pod sztywny grafik. Klientki trafiają tu z okolicy i z polecenia, więc strona miała przede wszystkim potwierdzać to, co i tak mówi o salonie poczta pantoflowa.
Z tego wynikły trzy decyzje. Po pierwsze, ceny nie trafiają na stronę, bo zabiegi wycenia się po konsultacji i przy programach łączonych kwota zależy od tego, co faktycznie zostanie wykonane. Oferta musiała więc przekonywać bez liczby przy każdej pozycji. Po drugie, nie ma rezerwacji online, a skoro całą ścieżkę zamyka telefon, numer musiał być widoczny wszędzie i klikalny. Po trzecie, lista zabiegów jest długa i naszpikowana nazwami preparatów oraz metod, które dla osoby spoza branży nic nie znaczą. Trzeba było ją poukładać tak, żeby dało się ją przejrzeć w minutę i zrozumieć bez słownika.
Rozwiązanie: 3 filary
Strona z ofertą bez cennika
Zbudowaliśmy stronę w beżach, brązach i kremie, spokojną i bez ozdobników, bo taki jest sam gabinet. Ofertę podzieliliśmy na cztery obszary: twarz z szyją i dekoltem, oprawa oczu i makijaż, ciało oraz dłonie i stopy. Każdy zabieg dostał jedno zdanie wyjaśnienia, co realnie robi ze skórą, zamiast samej nazwy handlowej. Zamiast cen na końcu każdej kategorii stoi zaproszenie do rozmowy telefonicznej, a informacja o wycenie po konsultacji pojawia się od razu na górze podstrony z zabiegami, żeby nikt nie szukał cennika na próżno.
Trzy najczęściej wybierane zabiegi mają własne podstrony z opisem przebiegu i efektów. Doszły do tego: sekcja o gabinecie z osią ukończonych szkoleń i certyfikatów, podstrona z kartami podarunkowymi i kartą stałego klienta wraz z zasadami i terminami ważności, FAQ odpowiadające na pytania o dojazd, parkowanie, zadatek i formy płatności, oraz kontakt z formularzem, w którym wybiera się temat zapytania, z mapą i klikalnym numerem. Godziny podaliśmy uczciwie: wtorek do soboty, godziny ustalane indywidualnie, najlepiej zadzwonić.
Wizytówka Google po audycie
Wizytówka salonu istniała, ale bez bieżącego dostępu po stronie firmy. Zaczęliśmy więc od audytu: sprawdziliśmy, co widzi osoba wpisująca w Google nazwę salonu albo frazę o gabinecie kosmetycznym na Wrzosach, i wypisaliśmy różnice między tym, co pokazuje wizytówka, a stanem faktycznym.
Uporządkowaliśmy dane, na których opiera się widoczność lokalna: nazwę, adres przy Zbożowej, kategorie usług, telefon, opis i link do nowej strony. Osobno zajęliśmy się godzinami, bo salon nie pracuje według stałego grafiku i wizytówka nie może obiecywać czegoś, czego gabinet nie potwierdzi. Dla firmy z bocznego osiedla to najważniejszy punkt kontaktu, bo mapy odpowiadają na pytanie, czy warto tam jechać, zanim ktokolwiek wejdzie na stronę.
Opinie pod jednym linkiem
Uruchomiliśmy podstronę "Oceń nas", która prowadzi zadowoloną klientkę prosto do formularza opinii w Google. Zamiast tłumaczyć przy kasie, gdzie kliknąć, wystarczy podać jeden krótki adres albo pokazać go na telefonie po zabiegu.
Opinie z Google wyciągnęliśmy też na stronę główną, razem z podsumowaniem oceny i odnośnikiem do pełnej listy. Salon, w którym cennika nie ma na stronie, a wizytę umawia się telefonicznie, sprzedaje zaufaniem, więc cudze zdanie robi tu robotę za katalog z cenami.