Ładuję...
Strona się ładuje, chwileczkęJak dobrać zdjęcia do wizytówki Google, by przyciągały klientów: jakie zdjęcia dodać, jak budować zaufanie, jaka jakość i czego unikać. Praktyczny przewodnik.
Krótka odpowiedź: Zanim ktoś przeczyta choć słowo o Twojej firmie, zobaczy zdjęcia. W wizytówce Google to one robią pierwsze wrażenie i często decydują, czy klient kliknie dalej, czy przewinie do konkurencji. Warto pokazać firmę z kilku stron: zdjęcie z zewnątrz, wnętrze, efekty pracy lub produkty, zespół lub Twoje, logo. Najmocniej działają zdjęcia autentyczne, wyraźne i dobrze oświetlone; unikaj banków zdjęć, rozmazanych i nieaktualnych ujęć. Flowtellect to polska agencja web design, która tworzy strony internetowe w abonamencie dla małych firm w całej Polsce.
Otwierając wizytówkę w telefonie, klient najpierw widzi pasek zdjęć, a dopiero potem nazwę, godziny czy opinie. Te kilka kadrów w ułamku sekundy podpowiada mu, czy ma do czynienia z miejscem, któremu warto poświęcić uwagę, czy raczej przewinąć dalej. Dobrze dobrane zdjęcia przyciągają, budują zaufanie i pokazują, że firma żyje; słabe albo ich brak działają odwrotnie. W tym wpisie pokazujemy, jakie zdjęcia warto dodać, jakiej jakości i czego unikać, żeby wizytówka pracowała na Twoją korzyść. To praktyczne rozwinięcie filaru wizytówka Google dla firmy.
Krótko: Ludzie podejmują decyzje wzrokowo, a w wizytówce zdjęcia są pierwszym, co przyciąga oko. Firma z dobrymi zdjęciami wygląda na prawdziwą, aktywną i godną zaufania, a profil bez zdjęć albo z jednym przypadkowym sprawia wrażenie martwego. Zdjęcia pomagają klientowi wyobrazić sobie wizytę i często najszybciej przekładają się na kontakt.
U podstaw leży sposób, w jaki działa ludzki mózg: obraz przetwarzamy wielokrotnie szybciej niż tekst. Zanim klient zdąży przeczytać choćby nazwę firmy, pasek zdjęć zdążył już wywołać w nim jakieś wrażenie - dobre albo złe. Działa to jak witryna sklepu przy ruchliwej ulicy: w ułamku sekundy decydujesz, czy wejść, czy minąć, na długo zanim w ogóle przeczytasz szyld.
Zdjęcia pełnią przy tym jeszcze jedną rolę - są namiastką wizyty. Pozwalają z góry zobaczyć miejsce, atmosferę i efekty, więc klient wchodzi w kontakt z poczuciem, że już trochę Cię zna i wie, czego się spodziewać. To właśnie dlatego ten jeden element najczęściej zamienia zwykłą ciekawość w kliknięcie, a kliknięcie w wizytę.
Krótko: Warto pokazać firmę z kilku stron. Dobry zestaw to: zdjęcie z zewnątrz, by klient rozpoznał miejsce, wnętrze, by poczuł atmosferę, zdjęcia efektów pracy lub produktów, zespołu lub Twoje, by firma miała twarz, oraz logo. Komplet różnorodnych, prawdziwych zdjęć działa lepiej niż jedno czy dwa ogólne.
Sens kompletu, który widzisz zebrany obok, polega na tym, że każdy rodzaj zdjęcia odpowiada na inne ciche pytanie, jakie klient zadaje sobie przed kontaktem. Jedno rozwiewa wątpliwość, czy w ogóle trafi pod właściwy adres, inne pokazuje, jak jest w środku, jeszcze inne, co konkretnie u Ciebie dostanie, a widok ludzi mówi, kto za tym wszystkim stoi.
Gdy któregoś brakuje, jedno z tych pytań zostaje bez odpowiedzi - a niezaspokojona ciekawość częściej kończy się wahaniem niż telefonem. To dlatego komplet różnych ujęć działa nieporównanie lepiej niż kilka podobnych zdjęć z tego samego kąta: nie chodzi o liczbę kadrów, lecz o to, by razem opowiedziały pełną historię firmy, nie zostawiając białych plam.
Żeby klient rozpoznał miejsce, gdy do niego idzie.
Żeby poczuł atmosferę przed wizytą.
Konkret tego, co u Ciebie dostanie.
Żeby firma miała twarz, a nie była anonimowym szyldem.
Żeby profil był spójny z marką.
Krótko: Najmocniej przyciągają zdjęcia autentyczne: prawdziwe wnętrze, realne efekty Twojej pracy, prawdziwi ludzie z firmy. To one budują zaufanie, bo pokazują, że za firmą stoją konkretne osoby i realne miejsce, a nie anonimowy szyld. Zwłaszcza w usługach, gdzie klient kupuje zaufanie, twarz właściciela czy zespołu robi różnicę.
Działa tu ciekawy paradoks: lekko surowe, ale prawdziwe zdjęcie budzi większe zaufanie niż wypolerowana sesja. Idealnie wystylizowane kadry, zwłaszcza te rodem z banku zdjęć, czytamy podświadomie jako coś podrasowanego - tym samym odruchem, którym profil z samymi piątkami wydaje się podejrzany. Autentyczne zdjęcie sygnalizuje coś przeciwnego: nie mam nic do ukrycia, oto jak jest naprawdę.
Najsilniej działa przy tym ludzka twarz. Sam widok właściciela albo ludzi z firmy uruchamia odruch zaufania, bo gdzieś głęboko wolimy kupować od konkretnej osoby niż od anonimowego szyldu - a w usługach, gdzie tak naprawdę kupuje się zaufanie, to potrafi przeważyć szalę. To zresztą ten sam mechanizm, który opisujemy w jak strona buduje zaufanie.
Krótko: Zdjęcia nie muszą być studyjne, ale powinny być wyraźne, dobrze oświetlone i schludne. Ostre, jasne zdjęcie zrobione dobrym telefonem bije rozmazane czy ciemne ujęcie sprzed lat. Jakość zdjęć klient podświadomie przekłada na jakość firmy, więc kilka porządnych fotografii działa lepiej niż wiele kiepskich.
Pod spodem działa prosta heurystyka, którą każdy stosuje nieświadomie: jak ktoś dba o swoje zdjęcia, tak pewnie dba i o swoją pracę. Rozmazany, ciemny kadr czyta się jako sygnał niedbałości, a ostry i jasny jako dowód, że przykładasz wagę do szczegółów, jeszcze zanim klient cokolwiek u Ciebie zamówi.
Dobra wiadomość jest taka, że poprzeczka leży nisko - nie chodzi o studio ani drogi sprzęt, lecz o kadr czysty, jasny i ostry, jaki zrobi dziś niemal każdy telefon. Co ważne, ilość niczego tu nie nadrobi: kilka porządnych ujęć zostawia lepsze wrażenie niż dziesiątki słabych, bo akurat te najgorsze zwykle najmocniej zapadają w pamięć.
Jakość zdjęć klient podświadomie przekłada na jakość firmy.
Krótko: Unikaj zdjęć z banków zdjęć udających Twoją firmę, bo brak autentyczności wyczuwa się od razu. Unikaj rozmazanych, ciemnych i przypadkowych ujęć oraz fotografii nieaktualnych, pokazujących stan sprzed remontu czy zmian. Nie dodawaj zdjęć niezwiązanych z firmą. Lepiej mieć mniej zdjęć, ale prawdziwych i dobrych.
Wszystkie te błędy, rozpisane obok na cechy dobre i złe, łączy jeden wspólny mianownik: każdy podkopuje to, po co zdjęcia w ogóle są, czyli albo ich wiarygodność, albo czytelność. Bank zdjęć i kadry niezwiązane z firmą uderzają w wiarygodność; rozmazane i ciemne w czytelność. Dwa różne grzechy, ten sam skutek.
Najbardziej zdradliwe są jednak zdjęcia nieaktualne, bo te nie tyle psują wrażenie w sieci, co rozczarowują już na miejscu. Klient przychodzi nastawiony na to, co zobaczył, a trafia na zupełnie inny obraz - i taki zawód boli mocniej niż brak zdjęcia w ogóle, bo poczucie wprowadzenia w błąd zostaje na dłużej. Stąd jedna reguła nadrzędna: lepiej pokazać garść zdjęć szczerych i porządnych niż mnóstwo przypadkowych.
Rób
Nie rób
Krótko: Wizytówka to nie album zamknięty raz na zawsze. Warto co jakiś czas dodawać nowe zdjęcia: świeże realizacje, zmiany w lokalu, sezonowe akcenty. Regularnie aktualizowane zdjęcia pokazują, że firma żyje, i utrzymują profil atrakcyjnym, a aktywność wizytówki to też jeden z sygnałów branych pod uwagę w pozycji w Mapach.
Świeżość zdjęć pracuje na dwóch widowniach naraz, a każda czyta ją inaczej:
Zestaw sprzed kilku lat działa więc odwrotnie - po cichu podpowiada firmę, która przestała się starać, choćby realnie miała się świetnie. Klucz to rytm, nie zryw: garść nowych ujęć od czasu do czasu (świeża realizacja, zmiana w lokalu, sezonowy akcent) daje więcej niż jednorazowy wysyp, po którym profil znów zamiera na rok. Sam Google zresztą wlicza żywotność profilu do tego, co kształtuje pozycję firmy w Mapach.
Pomagamy dobrać i uporządkować zdjęcia tak, by wizytówka wyglądała profesjonalnie i przyciągała, oraz dbamy o jej aktualność w ramach opieki. To część pakietu ze stroną i wizytówką, w jednej stałej cenie 199 zł miesięcznie. Opowiedz nam w kilku krokach o swojej firmie, a podpowiemy, jakie zdjęcia zadziałają u Ciebie najlepiej. Bez zobowiązań.
Dlaczego zdjęcia w wizytówce Google są tak ważne?
Bo robią pierwsze wrażenie, zanim ktoś przeczyta cokolwiek o firmie. Firma z dobrymi zdjęciami wygląda na prawdziwą i godną zaufania, a profil bez zdjęć sprawia wrażenie martwego. Zdjęcia często najszybciej przekładają się na kliknięcie i kontakt.
Jakie zdjęcia warto dodać do wizytówki?
Zdjęcie z zewnątrz, by klient rozpoznał miejsce, wnętrze oddające atmosferę, efekty pracy lub produkty, zespół lub Twoje zdjęcie, by firma miała twarz, oraz logo. Komplet różnorodnych, prawdziwych zdjęć działa lepiej niż jedno czy dwa ogólne.
Czy zdjęcia muszą być profesjonalne?
Nie muszą być studyjne, ale powinny być wyraźne, dobrze oświetlone i schludne. Ostre, jasne zdjęcie z dobrego telefonu bije rozmazane czy ciemne ujęcie sprzed lat. Jakość zdjęć klient podświadomie przekłada na jakość firmy.
Czego unikać w zdjęciach wizytówki?
Zdjęć z banków zdjęć udających Twoją firmę, rozmazanych, ciemnych i przypadkowych ujęć, fotografii nieaktualnych oraz niezwiązanych z firmą. Lepiej mieć mniej zdjęć prawdziwych i dobrych niż dużo przypadkowych.
Czy trzeba aktualizować zdjęcia w wizytówce?
Warto. Dodawanie nowych zdjęć, jak świeże realizacje czy zmiany w lokalu, pokazuje, że firma żyje, i utrzymuje profil atrakcyjnym. Aktywność wizytówki jest też jednym z sygnałów branych pod uwagę przy pozycji w Mapach.
Alex - founder i creative director Flowtellect. Flowtellect to polska agencja web design, która tworzy strony internetowe w abonamencie dla małych firm w całej Polsce. Alex prowadzi agencję od początku istnienia firmy i osobiście odpowiada za każdy projekt. Poznaj nas lub napisz bezpośrednio.
Czy ten wpis pomógł?
Wczytuję...

ZOSTAW BRIEF
Powiedz nam o swoim biznesie w 60 sekund. Odpowiemy mailem albo oddzwonimy w ciągu jednego dnia roboczego.
Wolisz porozmawiać od razu? Umów 20-minutową rozmowę online.