Ładuję...
Strona się ładuje, chwileczkęCzym różnią się ChatGPT, Perplexity i Gemini oraz dlaczego dla małej firmy fundamenty widoczności są te same niezależnie od narzędzia AI. Ogólne, spokojne porównanie.
Krótka odpowiedź: ChatGPT, Perplexity i Gemini to najpopularniejsze narzędzia oparte na sztucznej inteligencji, które różnią się charakterem i podejściem: ChatGPT to wszechstronny asystent konwersacyjny, Perplexity jest nastawiony na odpowiadanie na pytania z podawaniem źródeł, a Gemini pochodzi od Google i jest zintegrowany z jego ekosystemem. Różnic jest więcej, a same narzędzia szybko się zmieniają, więc szczegóły szybko się dezaktualizują. Najważniejsze dla małej firmy jest to, że wszystkie czerpią z treści dostępnych w sieci i cenią wartość oraz wiarygodność, więc fundamenty widoczności są te same niezależnie od narzędzia. Solidne fundamenty pracują wszędzie. Flowtellect to polska agencja web design, która tworzy strony internetowe w abonamencie dla małych firm w całej Polsce.
Skoro mówimy o widoczności w sztucznej inteligencji, warto wiedzieć, że narzędzi AI jest kilka i nieco się różnią. Najgłośniejsze to ChatGPT, Perplexity i Gemini, o których wspominaliśmy, omawiając widoczność w ChatGPT, Perplexity i innych narzędziach. Przyjrzymy się im ogólnie, z ważnym zastrzeżeniem, że szybko ewoluują, oraz pokażemy, co z tego wynika dla małej firmy. To część szerszego tematu, czyli GEO, pozycjonowania pod sztuczną inteligencję. Fundamentem dla każdej firmy pozostaje pytanie czy mała firma potrzebuje strony.
Krótko: ChatGPT, Perplexity i Gemini to najpopularniejsze narzędzia oparte na sztucznej inteligencji, z których ludzie korzystają, by zadawać pytania i szukać informacji, i które nieco się różnią. Ważne zastrzeżenie jest takie, że narzędzia te szybko się zmieniają, więc opis ich różnic to ogólny obraz, a nie stały, dokładny stan. Zrozumienie, że patrzymy na ogólny, zmienny obraz, a nie na trwałe szczegóły, jest punktem wyjścia, bo nastawia na ostrożność wobec detali i skupienie na tym, co istotne i trwałe dla małej firmy.
Każdy opis tych narzędzi przypomina zdjęcie peletonu w trakcie wyścigu: kolejność na fotografii jest prawdziwa, ale wyłącznie w chwili naciśnięcia migawki, bo kilometr dalej układ jest już inny. Dlatego umówmy się od razu, co z takiego zdjęcia wolno czytać, a czego nie: sylwetki kolarzy, czyli usposobienie i pomysł każdego narzędzia na siebie, zmieniają się powoli i warte są zapamiętania; pozycje w stawce, funkcje i detale zmieniają się z okrążenia na okrążenie i zapamiętywać ich nie ma po co. Tak czytane zdjęcie nie traci ważności razem z wynikami etapu, bo sylwetka mówi, czego się po kimś spodziewać, niezależnie od tego, na którym jest miejscu.
Tę przestrogę rozwija ramka obok i będzie ona obowiązywać przez cały wpis: opisujemy sylwetki, nie tabelę wyników. Kto szuka rankingu albo aktualnej listy funkcji, znajdzie je gdzie indziej i za miesiąc będzie musiał szukać od nowa; kto zapamięta sylwetki, temu jedno czytanie wystarczy na długo, bez obawy, że robi notatki z czegoś, co jutro przestanie obowiązywać.
Jest i druga umowa: pod koniec pokażemy, że z perspektywy Twojej firmy ten wyścig ogląda się wygodniej, niż się wydaje, bo wszyscy kolarze jadą po tej samej szosie. Opis narzędzi AI to zdjęcie peletonu: sylwetki się zapamiętuje, pozycje się przedawniają.
Krótko: ChatGPT to bardzo popularny, wszechstronny asystent oparty na sztucznej inteligencji, z którym prowadzi się rozmowę, zadając pytania i otrzymując odpowiedzi na szeroki zakres tematów, a który potrafi też korzystać z informacji z sieci. Jest często utożsamiany z AI jako taką ze względu na rozpoznawalność. Zrozumienie ogólnego charakteru ChatGPT jako wszechstronnego asystenta konwersacyjnego pomaga umiejscowić go wśród narzędzi, choć, jak zawsze, szczegóły jego możliwości się zmieniają.
Pierwszą sylwetkę najlepiej oddaje los, jaki spotkał kilka marek w polszczyźnie: tak jak adidasy zrobiły się nazwą butów sportowych, a pampersy nazwą pieluch, tak ChatGPT dla wielu osób zrobił się nazwą całej kategorii, bo rozmowę z jakąkolwiek maszyną kwituje się dziś słowami, że pytało się czata. Taki status zdobywa się szerokością zastosowań: jedno okno, w którym ten sam człowiek pisze życzenia, planuje wyjazd i pyta o usługę, którą akurat oferujesz. Z byciem domyślnym oknem kategorii idzie też skala: przez to jedno okno przepływa najszersze spektrum ludzi i spraw, od uczniów po właścicieli firm.
Dla Ciebie z tej sylwetki płynie jedna obserwacja: skoro to narzędzie pierwszego kontaktu z całą kategorią, to pytania Twoich klientów trafiają tam w najróżniejszych ubraniach, od luźnej rozmowy po konkretną prośbę o polecenie, i wszystkie te ubrania obsługuje ta sama treść na Twojej stronie. Nie piszesz osobno pod luźny i osobno pod konkretny ton pytania; piszesz tak, by odpowiedź dawała się podać w każdym z nich, co upraszcza planowanie treści bardziej, niż się wydaje. ChatGPT to marka, która zjadła kategorię, jak adidasy i pampersy: dla wielu ludzi rozmowa z maszyną nazywa się po prostu czatem.
Krótko: Perplexity to narzędzie AI nastawione przede wszystkim na odpowiadanie na pytania w oparciu o informacje z sieci, z charakterystycznym podawaniem źródeł, z których czerpie odpowiedź. Bywa opisywane jako silnik odpowiedzi łączący wyszukiwanie z AI, ceniony w szukaniu informacji ze wskazaniem źródeł. Zrozumienie, że Perplexity kładzie nacisk na odpowiedzi oparte na źródłach, pomaga dostrzec jego odrębny charakter, choć i tutaj szczegóły możliwości ewoluują.
Druga sylwetka wyróżnia się czymś, co najłatwiej nazwać odpowiedzią z przypisami: Perplexity z zasady pokazuje, skąd wziął to, co mówi, jak uczeń, który przy każdej odpowiedzi otwiera książkę na właściwej stronie i podsuwa ją do wglądu. Korzystają z niego chętnie ci, którzy chcą odpowiedź nie tylko dostać, ale i móc sprawdzić: przy zakupach, porównaniach i decyzjach, w których cudze słowo na wiarę to za mało, a możliwość zajrzenia do podstawy odpowiedzi załatwia tę potrzebę od ręki. To usposobienie przyciąga więc pytających już dość zdeterminowanych, by sprawdzać.
Dla firmy ta sylwetka niesie morał ciekawszy niż sama ciekawostka: skoro narzędzie z zasady wskazuje, na czym się oparło, to istnieje konkretna, widoczna rola do zdobycia, czyli rola przypisu, i strona z rzetelną, konkretną treścią może w odpowiedzi wystąpić z nazwy jako jej podstawa. O tę rolę nie składa się podań; obsadza się ją tak samo, jak całą resztę widoczności, czyli treścią, którą opłaca się wskazać. Perplexity udziela odpowiedzi z przypisami, a przypis to rola, o którą Twoja strona może się ubiegać.
Krótko: Gemini to narzędzie AI pochodzące od Google, którego wyróżnikiem jest powiązanie z ekosystemem i usługami Google, w tym z jego wyszukiwarką i innymi produktami. To czyni je naturalnie obecnym tam, gdzie ludzie korzystają z rozwiązań Google. Zrozumienie, że Gemini jest mocno związane z ekosystemem Google, pomaga uchwycić jego charakter, choć, jak przy pozostałych narzędziach, jego konkretne funkcje i pozycja szybko się zmieniają.
Trzecią sylwetkę definiuje gospodarz: Google nie otworzył nowego lokalu, tylko dostawił krzesło przy stole, przy którym ludzie i tak codziennie siedzą, od wyszukiwarki po pocztę i mapy. Z Gemini wielu styka się więc nie dlatego, że go szukali, lecz dlatego, że już tam byli, a granica między zapytaniem do wyszukiwarki a rozmową z maszyną rozmywa się z każdym miesiącem, bo część odpowiedzi maszyny ludzie dostają, zanim w ogóle pomyślą, że z jakiejś maszyny korzystają, co opisywaliśmy od strony wyników wyszukiwania, omawiając AI Overviews w Google.
Dla firmy oznacza to, że świat Google trzeba traktować jako jedno podwórko: ta sama dbałość o stronę, profil firmy i widoczność w wyszukiwarce pracuje równocześnie na to, jak przedstawi Cię tamtejsza maszyna. To zresztą wygodne: dla wielu małych firm porządek w świecie Google i tak stoi wysoko na liście, więc ta sylwetka nie dokłada obowiązków, tylko dopisuje nową korzyść do starych, którą odbierasz tym samym wysiłkiem co dotychczas. Gemini to krzesło dostawione przy stole, przy którym ludzie już siedzą: spotyka się je przy okazji, nie z wyboru.
Krótko: Poza ChatGPT, Perplexity i Gemini istnieje wiele innych narzędzi i asystentów opartych na sztucznej inteligencji, w tym asystenci od różnych firm oraz sztuczna inteligencja wbudowana w wyszukiwarki i inne produkty, a krajobraz ten szybko się zmienia. Narzędzi jest więc więcej i wciąż przybywa. Zrozumienie, że narzędzi AI jest wiele i stale się zmieniają, pomaga uniknąć zawężania myślenia do kilku nazw, bo pokazuje, że to szeroki, ewoluujący krajobraz, w którym liczy się ogólne podejście, a nie konkretne narzędzie.
Poza wielką trójką dzieje się rzecz ważniejsza niż jakakolwiek pojedyncza nazwa: odpowiedzi maszyn przestają mieć adres, a stają się warstwą. Coraz rzadziej trzeba gdzieś iść, by porozmawiać ze sztuczną inteligencją, bo ona sama wprasza się do wyszukiwarek, przeglądarek, komunikatorów i programów, w których ludzie i tak pracują, a kolejni producenci dokładają własnych rozmówców do własnych produktów. Z perspektywy Twoich klientów oznacza to, że zetknięcie z odpowiedzią maszyny przestaje być decyzją, a staje się okolicznością; z Twojej perspektywy zaś, że licytowanie nazw mija się z celem, bo nie sposób przewidzieć, w którym oknie Twój klient zada swoje pytanie, i właśnie dlatego cała ta seria tak uparcie wraca do podejścia działającego w każdym oknie naraz. Warstwy nie trzeba zresztą śledzić, wystarczy wiedzieć, że narasta, bo każdy kolejny rozmówca wpleciony w czyjś produkt czerpie z tych samych miejsc co poprzedni i docenia w nich to samo. Najlepszym dowodem skali tego zjawiska jest to, że część Twoich klientów już dziś dostaje odpowiedzi maszyn, choć zapytana, odpowiedziałaby, że z żadnej maszyny nie korzysta.
Krótko: Narzędzia AI różnią się głównie ogólnym podejściem i nastawieniem, na przykład wszechstronny asystent kontra nastawienie na odpowiedzi ze źródłami, sposobem korzystania z aktualnych informacji i podawania źródeł, powiązaniem z ekosystemami czy produktami oraz mocnymi stronami w różnych zadaniach. Różnice te są jednak płynne i zmienne. Zrozumienie ogólnych osi różnic pomaga widzieć krajobraz narzędzi z dystansem, choć dla małej firmy istotniejsze okaże się to, co je łączy, a nie dzielące je, ulotne szczegóły.
Zestawiając sylwetki, łatwo pomylić skalę różnic, więc nazwijmy ją wprost: to różnice temperamentów w jednej rodzinie, nie różnice gatunków. Wszystkie trzy narzędzia mają tę samą krew, czyli budowanie odpowiedzi z treści zastanych w sieci, a różnią się usposobieniem: jedno gada o wszystkim, drugie pilnuje przypisów, trzecie trzyma się rodzinnego stołu; skrót tych usposobień zbiera tabela obok. Z tej samej przyczyny porównywanie ich na ostro, w poszukiwaniu najlepszego, przypomina spór o najlepsze dziecko w rodzinie: zależy do czego, a za rok i tak wszystkie podrosną.
Temperamenty w rodzinie mają jednak to do siebie, że rodzeństwo podpatruje się nawzajem: jedni dokładają przypisy, inni uczą się szukać, jeszcze inni rozmawiać, więc dzisiejsze rozróżnienia jutro bywają wspomnieniem. Dlatego z tabeli zapamiętaj kierunki, nie granice; rodzina zresztą się powiększa, bo dochodzą kolejni krewni o własnych usposobieniach, co tylko wzmacnia tę radę. Narzędzia AI dzielą temperamenty, nie gatunki: ta sama krew, inne usposobienie, a rodzeństwo podpatruje się nawzajem.
| Narzędzie | Ogólny charakter | Wyróżnik |
|---|---|---|
| ChatGPT | Wszechstronny asystent konwersacyjny | Uniwersalność i rozpoznawalność |
| Perplexity | Nastawiony na odpowiedzi na pytania | Podawanie źródeł odpowiedzi |
| Gemini | Asystent od Google | Powiązanie z ekosystemem Google |
Krótko: Mimo różnic wszystkie narzędzia AI łączy to, że czerpią odpowiedzi z treści dostępnych w sieci i skłaniają się ku temu, co wartościowe, wiarygodne i jasno odpowiada na pytania, więc o widoczności w każdym z nich decydują w gruncie rzeczy te same fundamenty. To wspólny mianownik ważniejszy niż różnice. Zrozumienie, że narzędzia łączą wspólne fundamenty, jest kluczowe, bo to ono prowadzi do najważniejszego wniosku dla małej firmy, czyli że nie trzeba optymalizować pod konkretne narzędzie.
Najważniejsze zdanie tego wpisu brzmi: to są trzy kuchnie zaopatrujące się na jednym rynku hurtowym. Każda ma inną kartę, innego szefa i inne ambicje, ale towar biorą z tego samego placu, czyli z tego, co sieć ma na stanie, i wszystkie trzy wybierają z niego skrzynki najświeższe i najlepiej opisane: rzetelne, konkretne, z jasno podaną odpowiedzią i podpisem wiarygodnego wystawcy. Upodobania kucharzy bywają różne, ale kryteria dobrego towaru na placu są wspólne i nudne jak zawsze: świeżość, rzetelność, czytelna etykieta.
Twoja rola w tym układzie jest rolą dostawcy na rynek, nie kucharza w którejś z kuchni: nie musisz znać przepisów żadnej z nich, musisz dowozić towar, po który sięgają wszystkie, a czym ten towar jest w praktyce, rozpisaliśmy, omawiając, jak sprawić, by sztuczna inteligencja polecała firmę. Dostawca dobrego towaru nie wybiera kuchni; kuchnie wybierają jego. Z tej ramy bierze się też spokój wobec nowości, bo kolejna kuchnia w mieście to dla dostawcy nie problem, tylko dodatkowy odbiorca tego samego towaru. Trzy kuchnie, jeden rynek hurtowy: zaopatrujesz plac, z którego biorą wszystkie, a nie gotujesz w żadnej z nich.
Krótko: Dla małej firmy najważniejszy wniosek jest taki, że skoro wszystkie narzędzia AI łączą te same fundamenty, to nie trzeba ich rozróżniać ani optymalizować pod konkretne narzędzie, lecz wystarczy zadbać o uniwersalne fundamenty widoczności, które pracują we wszystkich naraz. To ogromne uproszczenie i ulga. Zrozumienie, że jeden zestaw fundamentów wystarcza dla wszystkich narzędzi, pozwala małej firmie podejść do tematu spokojnie i prosto, bez konieczności znania się na narzędziach czy śledzenia ich zmian.
Stąd wniosek, który upraszcza Ci życie bardziej niż cokolwiek innego w tym temacie: trzymasz jeden standard roboty zamiast osobnych standardów pod każdego odbiorcę, a sam standard znasz na pamięć z całej serii. Rzemieślnik nie robi innej jakości pod każdego klienta z osobna; robi porządnie, bo wszyscy odbiorcy mierzą tą samą miarą, i dokładnie tak mierzą Twoją stronę wszystkie maszyny naraz, po kryteriach zebranych w kafelkach obok. W praktyce oznacza to brak jakiejkolwiek rozwidlonej roboty: nie prowadzisz trzech wersji strony, trzech tonów pisania ani trzech list zadań, tylko jedną, tę samą, którą i tak prowadzisz dla ludzi i wyszukiwarki.
Ten jeden standard ma jeszcze jedną zaletę: jest odporny na ruchy w peletonie, bo gdy któreś narzędzie wyprzedzi inne albo pojawi się nowe, Twoja robota nie wymaga żadnej przeróbki, skoro nowy gracz i tak zaopatruje się na tym samym placu. Jeden standard roboty obsługuje wszystkich odbiorców naraz; zmiany w peletonie nie wymagają od Ciebie żadnej przeróbki.
Paliwo dla odpowiedzi każdego narzędzia.
Treść wprost odpowiadająca na pytania.
Wiarygodność ceniona wszędzie.
Pomagają każdemu narzędziu zrozumieć firmę.
Krótko: Nie warto optymalizować osobno pod konkretne narzędzie AI, gonić za ich zmianami, przesadnie zgłębiać ulotnych różnic ani ulegać naciągaczom obiecującym sztuczki pod dane narzędzie, bo fundamenty działają wszędzie i są odporne na zmiany. Energię warto kierować w nie, a nie w pogoń za detalami. Świadomość, czego unikać, chroni więc małą firmę przed marnowaniem czasu i energii, więc warto skupić się na uniwersalnych fundamentach zamiast na zmiennych szczegółach konkretnych narzędzi.
Lustrzanym odbiciem tego uproszczenia jest pułapka, w którą wpada zaskakująco wielu właścicieli: ściganie się z producentami zamiast obsługiwania klientów. Wyścig należy do firm technologicznych, nie do Ciebie; Twoim klientom jest wszystko jedno, kto akurat prowadzi, a czas spalony na kibicowanie nie wraca. Pułapka jest podstępna, bo przebiera się za pracowitość: śledzenie nowinek daje poczucie, że jest się na bieżąco, choć z punktu widzenia klientów nie zdarzyło się nic. Cztery jej odmiany spotyka się najczęściej: Cztery odmiany tej pułapki spotyka się najczęściej:
Test na każdą z tych pokus jest jeden i znasz go z poprzednich sekcji: jeśli działanie traci sens po wykreśleniu nazwy konkretnego narzędzia, to nie było działaniem na rzecz widoczności, tylko kibicowaniem za pieniądze. Wyjątek jest jeden i zdroworozsądkowy: jeśli z narzędzi korzystasz w pracy jako użytkownik, śledź je dla własnej wygody, tylko nie myl tego z budowaniem widoczności.
Krótko: ChatGPT, Perplexity i Gemini to najpopularniejsze narzędzia AI, różniące się charakterem, czyli odpowiednio wszechstronny asystent, nastawienie na odpowiedzi ze źródłami i osadzenie w ekosystemie Google, ale szybko się zmieniają, a różnice są płynne. Najważniejsze, że łączą je te same fundamenty, więc małej firmie wystarczy o nie zadbać, by być widoczną wszędzie. Skupienie na uniwersalnych fundamentach pozwala więc spokojnie ogarnąć temat narzędzi, więc warto budować wartość, a nie gonić za różnicami.
Wróćmy na koniec do zdjęcia peletonu, bo teraz widać na nim więcej. Sylwetki znasz: gaduła, który zjadł kategorię, skrupulant od przypisów i domownik wielkiego stołu, a za nimi rosnąca warstwa rozmówców wplecionych w codzienne produkty. Kolejność na zdjęciu zmieni się szybciej, niż ten tekst się zestarzeje, i właśnie dlatego nie ona jest tu puentą.
Puentą jest szosa: wszyscy kolarze jadą po tych samych treściach z sieci i wszyscy sięgają po towar z tego samego placu, dziś i po każdym kolejnym przetasowaniu, więc Twoja praca nie polega na obstawianiu zwycięzcy, tylko na utrzymywaniu placu w towarze, po który sięga każdy z nich.
Cytat obok streszcza tę myśl jednym zdaniem i to jest cała strategia, jakiej ten temat wymaga od małej firmy; reszta, łącznie z tym, kto wygra najbliższy etap, jest ciekawostką, nie zadaniem. Peleton będzie się przetasowywał bez Twojego udziału; Ty dbasz o szosę i o towar, a wtedy każdy zwycięzca i tak jedzie po Twoim.
Dobra, wartościowa, wiarygodna i dostępna firma jest widoczna wszędzie, niezależnie od tego, z którego narzędzia AI korzysta klient.
U nas mała firma buduje widoczność opartą na uniwersalnych fundamentach, które pracują niezależnie od tego, z którego narzędzia AI korzysta klient: stawiamy na wartościową, dostępną treść jasno odpowiadającą na pytania, autorytet, wiarygodność i spójne informacje, dzięki czemu firma ma szansę być rozumiana i wspominana zarówno w ChatGPT, Perplexity czy Gemini, jak i w innych narzędziach. Wszystko w jednej stałej cenie 199 zł miesięcznie, bez gonienia za zmianami i sztuczek pod konkretne narzędzia. Opowiedz nam w kilku krokach o swojej firmie, a zbudujemy widoczność odporną na zmienny krajobraz AI. Bez zobowiązań.
Czym różnią się ChatGPT, Perplexity i Gemini?
Przede wszystkim ogólnym charakterem i podejściem. ChatGPT to wszechstronny asystent konwersacyjny ogólnego przeznaczenia, z którym prowadzi się rozmowę na szeroki zakres tematów i który potrafi też korzystać z informacji z sieci. Perplexity jest nastawiony przede wszystkim na odpowiadanie na pytania w oparciu o informacje z sieci, z charakterystycznym podawaniem źródeł, z których czerpie odpowiedź, przez co bywa opisywany jako silnik odpowiedzi. Gemini pochodzi od Google i jego wyróżnikiem jest powiązanie z ekosystemem i usługami tej firmy, w tym z jej wyszukiwarką. Trzeba jednak pamiętać, że narzędzia te szybko się zmieniają, a różnice między nimi są płynne i się zacierają, bo przejmują nawzajem swoje funkcje, więc to ogólny, zmienny obraz, a nie stały, dokładny stan.
Czy muszę optymalizować stronę osobno pod każde narzędzie AI?
Nie, i to jest dobra wiadomość. Mimo różnic w charakterze wszystkie narzędzia AI łączą te same fundamenty: czerpią odpowiedzi z treści dostępnych w sieci i skłaniają się ku temu, co wartościowe, wiarygodne i jasno odpowiada na pytania. Dlatego o widoczności w każdym z nich decydują w gruncie rzeczy te same podstawy, więc wystarczy zadbać o jeden zestaw uniwersalnych fundamentów, czyli wartościową, dostępną treść, autorytet, wiarygodność i spójne informacje, który pracuje na obecność we wszystkich narzędziach naraz. Nie ma sensu rozdrabniać się na osobne optymalizacje pod ChatGPT, Perplexity czy Gemini ani gonić za zmianami w konkretnym narzędziu, bo fundamenty działają wszędzie i są odporne na te zmiany.
Które narzędzie AI jest najważniejsze dla mojej firmy?
Nie warto się tym przejmować, bo to, które narzędzie jest akurat popularniejsze, zmienia się, a dbając o fundamenty, jesteś obecny we wszystkich naraz. Zamiast zgadywać czy faworyzować jedno narzędzie, lepiej skupić się na uniwersalnych fundamentach widoczności, które działają niezależnie od narzędzia. Warto natomiast ogólnie pamiętać, że Twoi klienci mogą korzystać z różnych narzędzi, a także z AI wbudowanej w wyszukiwarki i inne produkty, więc tym bardziej sensowne jest podejście uniwersalne, a nie stawianie na jedno. Krótko mówiąc, najważniejsze nie jest konkretne narzędzie, lecz to, czy masz dobre, wartościowe, wiarygodne i dostępne fundamenty, które czynią Cię widocznym wszędzie.
Czy powinienem śledzić zmiany i nowe funkcje narzędzi AI?
Nie musisz, jeśli chodzi o widoczność firmy. Narzędzia AI szybko się zmieniają, dochodzą nowe funkcje, a istniejące ewoluują, ale gonienie za tymi zmianami to syzyfowa praca, która nie jest kluczem do widoczności. Kluczem są uniwersalne fundamenty, które pozostają odporne na te zmiany, więc energię lepiej kierować w nie niż w nadążanie za detalami konkretnych narzędzi. Oczywiście możesz z ciekawości czy dla własnego użytku śledzić rozwój narzędzi, ale dla widoczności Twojej firmy nie jest to konieczne. Warto za to być czujnym wobec naciągaczy obiecujących specjalne sztuczki czy optymalizacje pod konkretne narzędzie, bo liczą się fundamenty, a nie zabiegi pod dane narzędzie czy nadążanie za jego zmianami.
Czy są tylko te trzy narzędzia AI?
Nie, jest ich znacznie więcej i wciąż przybywa. ChatGPT, Perplexity i Gemini są obecnie szczególnie głośne, ale krajobraz narzędzi opartych na sztucznej inteligencji jest szerszy: istnieją inni asystenci AI od różnych firm, oferujący własne podejścia, a sztuczna inteligencja jest coraz częściej wbudowywana wprost w istniejące produkty, jak wyszukiwarki czy różne aplikacje i usługi. Do tego granice między narzędziami się zacierają, bo wiele z nich przejmuje nawzajem funkcje, a sam krajobraz szybko się zmienia. Dla małej firmy ma to praktyczną konsekwencję: skoro narzędzi jest wiele, są zmienne i się zacierają, nie ma sensu skupiać się na jednym konkretnym, lecz na ogólnym, uniwersalnym podejściu opartym na fundamentach, które działa we wszystkich narzędziach naraz.
Alex - founder i creative director Flowtellect. Flowtellect to polska agencja web design, która tworzy strony internetowe w abonamencie dla małych firm w całej Polsce. Alex prowadzi agencję od początku istnienia firmy i osobiście odpowiada za każdy projekt. Poznaj nas lub napisz bezpośrednio.
Czy ten wpis pomógł?
Wczytuję...

ZOSTAW BRIEF
Powiedz nam o swoim biznesie w 60 sekund. Odpowiemy mailem albo oddzwonimy w ciągu jednego dnia roboczego.
Wolisz porozmawiać od razu? Umów 20-minutową rozmowę online.